Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
60 postów 89 komentarzy

Masoneria przeciwko Polsce

Stanisław Krajski - Masoneria rytu francuskiego zaktywizowała się w Polsce w ostatnich latach. Wszystko wskazuje na to, że wzorem włoskiej loży P2 sięga w naszym kraju po władzę. Będę śledził jej kroki.

Żyjemy w masońskim świecie (4) –zasada większości

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jest to kontynuacja cyklu "Żyjemy w masońskim świecie" będącym częścią realizacji projektu pt. "Polska jutra"

 

Powracam ponownie do realizacji projektu pt. „Polska jutra”.

 Przypominam, że w jego ramach chciałbym odpowiedzieć na takie, między innymi  podstawowe pytania: jaki ma być jej kształt cywilizacyjny i kulturowy?; jaki ma być ustrój polityczny i ustrój gospodarczy wolnej, niepodległej i suwerennej Polski – państwa wolnych i szczęśliwych Polaków.

Przypomnę, że w pierwszym odcinku napisałem: „Zacznijmy od tego, że żyjemy w,  jak to określił B. R. Barber, doradca Clintona, w Mcświecie – utopijnym masońskim tworze. Wszystko tutaj jest według projektu masonerii – nowa kultura, nowa cywilizacja, nowy ustrój polityczny i gospodarczy. Nie mamy najczęściej (pisząc „my” mam na myśli większość społeczeństwa) świadomości tego, bo to świat, w którym jesteśmy zanurzeni, w którym żyjemy, przyzwyczailiśmy się do niego i wydaje się nam, że to normalny i to „nasz” świat”.

Następnie zacząłem analizować te elementy tego otaczającego świata, które w istocie są patologiczne, wymierzone w naszą wolność, masońskie.

W ten sposób dochodzę do omówienia stosowania dzisiaj zasady realizacji woli większości i jest uznawana za coś normalnego.

Jak napisałem w pierwszym odcinku nie mamy dzisiaj do czynienia z ustrojem demokratycznym tylko z ustrojem oligarchicznym. Z demokracją (w dzisiejszym tego słowa znaczeniu), a raczej tzw. procedurami demokratycznymi, ustrój ten ma tyle wspólnego, że do władzy dochodzi grupa oligarchiczna, która następnie rządzi jak chce, ponieważ „wygrała” wybory. Zauważmy, że w istocie otrzymała głosy jakiś 20% dorosłych obywateli. Do urn idzie bowiem około 50% uprawnionych, a system przydzielania mandatów poselskich jest taki, że gdy jakaś partia otrzyma powiedzmy 30% głosów to otrzymuje 40% mandatów. Dla pełni władzy grupa ta potrzebuje jeszcze „swojego” prezydenta, który może zostać wybrany przez również 20% obywateli (przy założeniu, że w wyborach prezydenckich weźmie udział 40% uprawnionych).

 

Teraz mamy do czynienia z taką sytuacją, że ta grupa podejmuje decyzje wbrew woli większości społeczeństwa i wydaje pieniądze wszystkich podatników w sposób, który jest sprzeczny np. z podstawowymi zasadami moralnymi większości z nich.

Tak więc np. załóżmy, że 70% społeczeństwa to ortodoksyjni katolicy, a grupa oligarchiczna została wybrana przez pozostałe 30%, które stanowią, załóżmy, ateiści. Grupa ta powoduje, że publiczna telewizja walczy z kościołem i prowadzi antykatolickie akcje robiąc to za pieniądze katolików.

Zakładamy tu, na razie, cały czas, że rządy grupy oligarchicznej i wszystkie jej decyzje są akceptowane przez tych obywateli, którzy na nią głosowali.

 

To i tak jednak jest dyktatura i totalitaryzm. Arystoteles opisując patologie ustrojów politycznych nawet nie wyobrażał sobie takiej sytuacji. Opisując demokrację jako patologię republiki określał ją jako tyranię większości zakładając, że minimum 51% obywateli zniewala pozostałe 49%.

 

Dziś zaś mamy do czynienia z ustrojem, w którym rząd i sejm autorytarny nazywany władzą demokratyczną działający w imieniu 20% obywateli może zniewalać 80% pozostałych.

 

Arystoteles i św. Tomas z Akwinu uznawali ustroje polityczne tylko za pewne formy realizacji tej samej idei. Państwo, w ich ujęciu, niezależnie od tego czy posiadałoby ustrój polityczny monarchii, arystokracji czy republiki, działałoby w taki sam sposób.

 

Państwo takie służyłoby obywatelom, chroniło ich interesy i wolności oraz realizowało podstawowe zadania państwa związane z prawdą, dobrem i sprawiedliwością. Ta perspektywa prawdy i dobra byłaby, dzisiaj powiedziałoby się – konstytucyjnie, najważniejsza, ważniejsza od władzy i ważniejsza od społeczeństwa.

Gdyby nawet 90% obywateli domagało się wymordowania pozostałych 10% państwo nigdy nie ugięłoby się pod taką presją.

 

Dziś w tzw. państwie demokratycznym wystarczy poparcie 20% społeczeństwa, by władza pozwalała na (lub nakazywała) wymordowanie niektórych obywateli (np. dzieci nienarodzonych pochodzących z gwałtu).

 

Jeżeli to państwo Arystotelesa czy św. Tomasza z Akwinu musiałoby z jakiś powodów ograniczać pewne swobodny obywateli ograniczałoby te swobody wszystkim obywatelom niezależnie od ich poglądów i postaw.

 

Poza tym ograniczałoby swobody tylko tych obywateli, którzy naruszaliby porządek sprawiedliwości, godzili w rację stanu lub godzili w swobody innych.

 

Gdyby w takim normalnym państwie była np. telewizja publiczna, która dysponowałaby trzema stacjami telewizyjnymi, a w społeczeństwie byłyby trzy opcje światopoglądowe (20%, 30%, 50% obywateli), to każda z tych opcji otrzymałaby do dyspozycji jedną stację telewizyjna i pieniądze odpowiednio do swojej liczebności (20%, 30%, 50% przeznaczonych na ten cel).

W modelu „demokracji”, w którym żyjemy i w którym żyją inne narody europejskie 20% społeczeństwa zawłaszcza w praktyce wszystkie trzy stacje budując w ten sposób jeden z elementów nowego totalitaryzmu.

Powyżej założyłem, że te 20% społeczeństwa, które głosowało na dana grupę oligarchiczną akceptuje następnie wszystkie jej decyzje i działania. Tak jednak w istocie nie musi być i najczęściej tak nie jest. Grupa ta bowiem otrzymuje pełnię władzy na cztery lata i nikt już jej w żaden sposób nie kontroluje. Ogranicza ją jedynie konstytucja i prawo, ale i konstytucję i prawo ta grupa oligarchiczna może zmienić nie mówiąc o tym, że permanentnie może ją obchodzić czy gwałcić i tuszować czy ukrywać  takie swoje działania.

 

W praktyce nikt tej grupy nie kontroluje i nikt, przez te cztery lata nie może odsunąć jej od władzy. Jedynym skutecznym środkiem jest tutaj łamiący prawo bunt znacznej części społeczeństwa (strajk generalny, manifestacje i walki uliczne itp.)

 

Grupa ta może, zgodnie z zasadami dominującej dzisiaj „demokracji” działać permanentnie wbrew woli tych, którzy dali jej władzę. Może też ukrywać przed nimi swoje decyzje i działania, które by im się nie spodobały.

 

W dzisiejszych „demokracjach” grupy oligarchiczne z reguły „flirtują” ze swoimi wyborcami, rzucają im jakieś ochłapy, oszukują ich, ukrywają przed nimi prawdę. Grupom oligarchicznym chodzi o „święty spokój” i o to, by coś jeszcze ugrać w następnych wyborach i ewentualnie, potem przeczekać aż ludzie zapomną i znowu pod tym samym lub innym szyldem powrócić do władzy.

Ten totalitarny system oligarchiczny stabilizuje się, gdy grupa oligarchiczna podzieli się na dwie formalnie konkurencyjne grupy i „wytnie” wszelką inną konkurencję. Wtedy społeczeństwo ma już wybór wyłącznie pomiędzy „kijem” a „pałką”, pomiędzy „republikanami” i „demokratami”.

 

W takim systemie nie ma szansy na realizację interesu narodowego, woli obywateli, ich interesów i wolności.

 

O tym, że taka „demokracja” jest coraz bardziej skuteczną realizacją supertotalitarnego państwa Platona, ulubieńca i guru masonów pisałem szczegółowo w różnych swoich książkach, przede wszystkim w pracy „Masoneria i kryzys”.

 

Potrzebne jest nam zatem normalne państwo z normalnym ustrojem politycznym, ale o tym dopiero po zakończeniu refleksji na temat masońskiego świata.

KOMENTARZE

  • Szanowny Autorze,
    Bardzo trafna analiza. 5* za rzetelne rozróżnienie pseudo-masonerii "francuskiej" (to taka, wstydliwa choroba) od Wolnomularstwa Polskiego.
    Drugie 5* należałoby się za podkreślenie jej platońskiego charakteru, a także za definicję oligarchii.
    Ponieważ piszę książkę "Świat w cieniu Adama Weishaupta", udostępniam Panu oryginalny cytat: "Jeżeli mężczyzna jest nic nie wart, pozostaje Szkockim Rycerzem"...
    pozdrawiam serdecznie
    MStS
  • założył pan ...
    może zresztą słusznie ,że obecnie rząd reprezentuje 20 % część spoleczeństwa, a czy kiedykolwiek w dziejach było państwo, w ktorym ten odsetek był większy???Jeśli tak , to gdzie i kiedy ??Czy rola wolnych mularzy musi iść w parze z dystrukcją, czy to nie oni zbudowali bazę do potęgi USA, czy nie jesteśmy dumni z Kościuszki , Dąbrowskiego czy autora narodowego hymnu?? Znam człowieka , który miał wypadek , otwarte złamanie kości nogi , przeszedł kilka operacji , rachunek , ponad 20 tys. niemieckich marek , bo to było z 15 lat temu , a rzecz miała miejsce w RFN uiścił Klub Rotary, kojarzony jak wiadomo z masonerią , oczywiście wszystko to odbyło się nieoficjalnie , nie sympatyzuję z nimi ale wydaje mi się ,że warto mieć pewien dystans do ich działań .
  • W obliczu wstrząsu
    Prymas Stefan Wyszyński

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/80/Stefan_Wyszy%C5%84ski.jpg/180px-Stefan_Wyszy%C5%84ski.jpg

    Apel do wszystkich dzieci wspólnej Ojczyzny (fragmenty) – 25.12.1970 r.

    Po tragedii Grudnia 1970 r.

    ,,Umiłowane dzieci Boże, dzieci moje obydwu archidiecezji gnieźnieńskiej i warszawskiej !

    Moc prawdy
    Nasze braterskie współczucie kierujemy z tej katedry, która spłynęła krwią najlepszych synów Warszawy w obronie wolności narodu i w imię Matki Chrystusowej - do wszystkich rodzin na Wybrzeżu w miastach portowych Rzeczypospolitej, których święta są dzisiaj tak niesłychanie bolesne. Przesyłamy błogosławieństwo Ojca świętego, wam - osierocone dzieci i owdowiałe matki. Przesyłam je i wam, współbracia trudnej i ciężkiej pracy, którzy straciliście swoich towarzyszy trudu, męki i wysiłku twórczego dla wspólnego dobra naszej ojczyzny. Wasz ból jest wspólnym bólem! Wasza krew - jest nam braterską, drogą i cenną, jak cenną jest każda kropla, która ma spłynąć dla chwały Bożej i dla dobra Rzeczypospolitej.

    Moc pokory
    Ale gdy wam przesyłamy stąd - z tych prawdziwych okopów walki najlepszej młodzieży stolicy o wolność - nasze wyrazy współczucia, na Wybrzeże, jednocześnie z pokorą was, najmilsi, przepraszamy... Może i my nie wypełniliśmy wszystkich naszych obowiązków - obowiązków biskupów i kapłanów, a zwłaszcza obowiązków prymasa. Bo oto zabrakło dla wielu ust dziecięcych pożywienia, które przede wszystkim im należy się we własnej ojczyźnie, i o które my wszyscy dłonią, pługiem, młotem, myślą i słowem wiążącym, walczyć i zabiegać powinniśmy.

    Moc ofiary
    Gdybym mógł, w poczuciu sprawiedliwości i ładu, wziąć na siebie całą odpowiedzialność za to co się ostatnio w Polsce stało, wziąłbym jak najchętniej...! Bo w narodzie musi być ofiara, okupująca winy narodu. I jeśli za ludzkość - ciężary jej win wziął na swoje ramiona Jezus Chrystus, Wieczny Kapłan, to w Polsce tę odpowiedzialność, gdyby zbawczą była, miałby obowiązek wziąć na swoje ramiona - prymas Polski! Jakże bym chciał w tej chwili - gdyby ta ofiara przyjęta była - osłonić wszystkich przed odpowiedzialnością, przed bólem i męką! Bo może nie dość wołałem, nie dość upominałem, nie dość ostrzegałem i prosiłem! Chociaż wiadomo, że głos mój nie zawsze był wysłuchany, nie każde poruszył sumienie i wolę, nie każdą ożywił myśl. Ale tak widocznie być musi.

    Moc nadziej i moc spowiedzi
    Ale gdy ją zanosimy, przekazujemy również nadzieję, która wstępuje w serca. Polska jest narodem, żyjącym duchem Ewangelii, i chociaż nie zawsze i nie na wszystkich wargach ona spoczywa, to jednak wstrząsa sumieniem. Taki wstrząs sumień przeszedł ostatnio przez cały naród polski - od tych, którzy nim kierują i którzy wzięli odpowiedzialność za jego rozwój w obecnej chwili, do wszystkich, którzy myślą, pracują, trudzą się i cierpią. Jest to nakaz powszechnej spowiedzi narodu polskiego i wszystkich, którzy ten naród stanowią - nakaz spowiedzi, w której nikogo nie oskarżając, sam bije się w piersi: moja bardzo wielka wina. Naród polski w swej wielkiej szlachetności zdolny jest zdobyć się na taką spowiedź i gotowość, aby i granice naszej ojczyzny ujrzały również zbawienie Boże.

    Moc miłości
    Najmilsze dzieci Boże! Podtrzymujemy w was ufność i gorąco prosimy: nie oskarżajcie, wyrozumiejcie, przebaczajcie, współczujcie, przyłóżcie rękę do pługów, aby wyorały więcej chleba w ojczyźnie! Sprawiedliwie dzielcie kromkę chleba, naprzód dzieciom narodu, pracowitym ojcom i matkom, bo do chleba, który rośnie w polskiej ziemi, mają przede wszystkim prawo dzieci polskiej ziemi - jej pracowici ojcowie, matki, wszyscy obywatele. Przyszedł czas, w którym musimy się dzielić i duchem chrześcijańskim i chlebem. To jest właśnie szczęśliwa wina tych tragicznych dni, ale zarazem wina, rodząca nadzieję, bo wstrząsająca sumieniami. Ona zobowiązuje nas wszystkich, abyśmy bardziej myśleli o innych - zwłaszcza o cierpiących i głodnych - aniżeli o sobie.

    Życzenia
    Wszystkie dzieci Boże, do których przemawia dziś biskup Warszawy i prymas Polski! Przyjmijcie moje życzenie, abyście nie utracili nadziei i nie opuścili rąk; abyście umieli współczuć i dzielić się chlebem, jak Chrystus obdzielił nas Chlebem Żywota, który wszystkich jednoczy.
    Tak wygląda życzenie i pozdrowienie prymasa Polski ze stolicy, z katedry świętego Jana Chrzciciela, który dał życie za ład Boży w swoim świecie. Obyśmy wszyscy byli gotowi dać nasze serca, najlepsze myśli i najwspanialszy wysiłek naszych dłoni, całą pracę naszą, dla wspólnego dobra umiłowanej ojczyzny, aby wszystkie jej krańce ujrzały zbawienie Boże.”

    http://www.nonpossumus.pl/nauczanie/0423.php

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLSKA

    Czy PiS też służy masonerii?

    8. 12. 2014 r. ukaże się moja najostrzejsza i najbardziej obszerna książka o masonerii – „Masoneria polska 2014”. Polskie finanse i gospodarka są już w rękach masonerii. Zbliża się wielki krach. Czy grozi nam nowa Jałta? zamówienia - 601-519-847 czytaj więcej

  • POLSKA

    Fundacje – masońska manipulacja

    Jest to fragment książki Stanisława Krajskiego pt. “Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu” opowiadającej o tym jak w swoim interesie masoneria wytworzyła finansowy i gospodarczy ustrój Polski. czytaj więcej

  • RELIGIE

    Modernizm czy Tradycja

    Był barmanem w nocnym klubie ze striptizem. W dniu 13 maja 1996 r. zwolnił się na pół godziny z pracy, by zobaczyć Figurę Matki Bożej Fatimskiej. Ostateczne modlił się całą noc. Następnego dnia podjął decyzję, że będzie kapłanem. czytaj więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031