Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
61 postów 89 komentarzy

Masoneria przeciwko Polsce

Stanisław Krajski - Masoneria rytu francuskiego zaktywizowała się w Polsce w ostatnich latach. Wszystko wskazuje na to, że wzorem włoskiej loży P2 sięga w naszym kraju po władzę. Będę śledził jej kroki.

Loża P3 i przyszłość Polski

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zbliża się pewien kulminacyjny punkt w historii Europy i Polski. Masoneria do niego się przygotowuje. Powinniśmy przygotować się i my. Dokąd zmierzamy? Czego chcemy? Co zrobimy, gdy utopia, która nas dziś ogarnia przestanie istnieć?

Kilku czytelników prosiło mnie o to, bym napisał coś więcej na temat Loży P3. Pierwsza cześć lipca to był dla mnie gorący czas związany z dystrybucja książki „Masoneria polska 2012” i problemami, które tu na każdym kroku wyrastały. Książka jest wyraźnie blokowana. Teraz zamykam różne sprawy, bo jutro wyjeżdżam an odpoczynek., Po tygodniu wracam, ale tylko na tydzień i potem znowu dwa tygodni odpoczynku i zacznę systematycznie pisać.

Te trzy ostanie książki o masonerii („Masoneria polska 2009”, „Masoneria i kryzys” oraz „Masoneria polska 2012”) to swoista trylogia. Materiał w nich zebrany może Stanowic dobry punkt wyjścia do oceny sytuacji w Polsce ni do próby sformułowania rozwiązań i scenariuszy związanych z wolną Polską jutra, która ma szansę, i to chyba niedługo, powstać. Wszystko bowiem wskazuje na to, że dochodzimy do jakiegoś historycznego punktu kulminacyjnego, w którym rozsypia się struktury masońskiego świata. To również od nas zależy czy na to miejsce powstanie inny masoński świat czy normalny ludzi i normalny polski świat.

Nikt nigdzie nie wspomina w żadnym tekście o istnieniu Loży P 3. Nawet jej nazwę sam wymyśliłem. Ze4brane dane wskazują jednak na to, ze powstała w ostatnich latach w Polsce specjalna masońska organizacja, która próbuje nie tylko przejąć do końca władzę polityczną tu i teraz, ale również przygotowuje się do przetrwania wielkich przemian, by ewentualnie nowy świat był jej dziełem.

Jednym z najważniejszych działań, które, moim zdaniem, należy teraz podjąć jest nie tylko rozszyfrowanie jej taktyki i identyfikacja jej struktur, ale opracowanie koncepcji jutra, koncepcji normalnego ustroju politycznego i gospodarczego, w których moglibyśmy realizować swojej cele (również trzeba doprecyzować te cele).

Sformułowanie koncepcji jutra musi być poprzedzone oceną sytuacji. Wielu katolików i ludzi prawicy została tak głęboko mentalnie uwikłana w ten masoński świat, ze nie potrafi już od niego się oderwać, że spostrzega go jako normalny „swój” świat, który można tylko korygować. To co nas otacza, fundamenty (a wiec ustrój polityczny i gospodarczy), to mówiąc językiem Jana Pawła II struktury grzechu, w ramach których tak naprawdę można zrealizować jedynie masońskie, czy jak kto woli antykatolickie i antypolskie, cele.

To trzeb ujawnić, uwyraźnić, udowodnić. Pierwszy krok to opcja zerowa – zburzyć struktury, odsunąć tych, dla których są one całym światem i którzy świadomie lub nie służą ich twórcom, „zaorać ziemię” i zacząć budować wszystko od nowa z pełną wiedzą, świadomością i zrozumieniem.

 

Naszym zadaniem jest rewolucja bez rewolucji, rewolucja, która nie jest rewolucją (bo każda prawdziwa rewolucja służy zawsze tylko „im”) a zatem, po odrzuceniu słowa, pojęcia i zjawiska rewolucji pozostaje nam głęboka, radykalna przemiana naszego świata tak żeby to był faktycznie nasz i faktycznie świat, a nie jakąś nowa utopia.

 

Te wspomniane trzy książki, ale oczywiście przede wszystkim „Masoneria polska 2012” to tylko pewien, jak mi się wydaje, niezbędny. ,materiał, ale tylko wyjściowy. Zło jest tylko brakiem dobra, czymś nierozumnym, wręcz głupim, czymś co trzeba zidentyfikować, odrzucić, zlikwidować, ale sama walka z nim nie oznacza jeszcze zwycięstwa dobra.

KOMENTARZE

  • autor
    Gdzie jest ta książka ? można ją kupić przez internet ?
  • Panie Stanisławie
    "Pierwszy krok to opcja zerowa – zburzyć struktury, odsunąć tych, dla których są one całym światem i którzy świadomie lub nie służą ich twórcom, „zaorać ziemię” i zacząć budować wszystko od nowa z pełną wiedzą, świadomością i zrozumieniem.

    Naszym zadaniem jest rewolucja bez rewolucji, rewolucja, która nie jest rewolucją (bo każda prawdziwa rewolucja służy zawsze tylko „im”) a zatem, po odrzuceniu słowa, pojęcia i zjawiska rewolucji pozostaje nam głęboka, radykalna przemiana naszego świata tak żeby to był faktycznie nasz i faktycznie świat, a nie jakąś nowa utopia."
    =============================

    To możliwe o ile za zmiany wezmą się ludzie spoza światka masońskiego, a z tym zawsze będzie problem, zwłaszcza że ci "czyści" mogą być w dowolnym momencie przejęci. W ten sposób ruch obywatelski musi mieć struktury obronne, wywiad, kontrwywiad choćby biały, jawny.

    Jak Pan swoją rolę widzi. Tylko jako mentora ostrzegającego, podpowiadającego? A rola aktywisty obywatelskiego, w tym politycznego nowej siły społeczno-politycznej? Nie mówię o liderowaniu w sensie ścisłym, lider to zawsze cel nr 1, po co się tak wystawiać i narażać ruch na tzw słabe ogniwo. Struktura ruchu powinna polegać na władzy kilkuset aktywistów wzajemnie patrzących sobie na ręce.

    Na NE znajdzie Pan wielu ludzi chętnych do takiego projektu. Poza tym to na dobry początek. Trudno mi sobie też wyobrazić sytuację w której otoczenie p. Opary nie byłoby skłonne do współpracy. Nawet gdyby tam były osoby trefne, to tym bardziej będą chciały współpracować.

    Czy taki ruch musi być katolicki, czy ogólnie chrześcijański w duchu ekumenizmu, ale prawdziwego o jaki powinno nam chodzić? Ludzie choć wychowani na katolików stopniowo tracą z katolicyzmem praktykującym kontakt, zatem jednak trzeba tu jakiegoś mądrego podejścia ewangelizującego grzeszników, zagubione dusze. Samych "pobożnych" jest zbyt mało nawet na aktyw, zresztą nie będą się specjalnie palić do tego. Zatem ruch prokatolicki, niedopuszczalna byłaby wojna z KK jak np u Palikotów, SLD, czy w PO. Pojęcie ruchu narodowego musi też wreszcie wykroczyć poza sferę neoendecji przedwojennej i po 1989. W dużej mierze po wojnie siedziała tam sowiecka agentura i zapewne masoni jak wszędzie. Zaś np u Piłsudczyków niekoniecznie dalej są sami masoni ;) itd To są dosyć głupie podziały AD 2012.

    Mógłby Pan liczyć na naszą małą Konfederację Blogerów z NE na pewno, ale deklaruję to jednak za siebie. Wróci Pan z wypoczynku, to liczę na jakiś tekst konkretny. Tworzymy ruch czy nie, a może popieramy jakąś istniejącą inicjatywę, albo wpływamy na jej przekształcenie żeby była odporniejsza na wpływy masonów, agentur?

    Odrzućmy masońskie słowo rewolucja, może lepiej używać zwrotu OBYWATELSKIE POWSTANIE NARODOWE (w Polsce) i narodów świata?

    W zakresie programu NE ma spory wkład, są takie osoby jak Jacek Rossakiewicz, które mają niezłe koncepcje nowego ładu pieniężnego, finansowego, gospodarczego. Po części to popieram, jest to przełom i dobry kierunek. Nie rozstrzygajmy szczegółów.
  • @joasia 13:54:45
    Jest choćby w księgarni "Nowego Ekranu".
  • @Marek Kajdas 14:41:45
    Odrzuciłem przecież słowo "rewolucja" tyle, że odwołałem się do tekstu Leszka Moczulskiego z 1979 r. pt. "Rewolucja bez rewolucji", który wskazywał jedyną chyba drogę w 1980 r.

    Dla mnie ideałem jest słowo "konfederacja". Odwołuję się tu do Konfederacji Barskiej, która była ruchem celów i idei bez przywódców.

    Potrzebny tu precyzyjny program - Konstytucja przyszłej Polski, która "przed" i "po" wyznaczałaby działania.

    W normalnym państwie, w moim pojęciu, politycy o tyle rządzą o ile realizują konstytucję, której nie tworzą.

    Jestem teoretykiem.

    O tym o czym Pan mówi będę też pisał.
  • @autor
    "Naszym zadaniem jest rewolucja bez rewolucji" czyli innymi słowy kontrrewolucja
  • @Autor
    Mocno zakamuflował Pan istnienie B'B' pod symbolem P3, tak mocno, że w żaden sposób nie mogłem się domyśleć co się pod tym symbolem kryje.
    Na marginesie powiem Panu, że loża ta (B'B') określona już wcześniej została jako Loża -5.
    Pytaniem jest: dlaczego stosuje się takie wybiegi aby nazwać coś co realnie istnieje i ma swoją nazwę?
    Otóż chodzi o to, że jest to bardzo wpływowa i niebezpieczna organizacja, która bardzo dużo może i obecnie rozdaje karty w III RP. Każdemu więc, któremu zależy na spokojnym życiu unika poruszania w jawny sposób tego tematu.
    Na czym polega siła tej loży?
    Polega ona na bezpośrednim pociąganiu za sznurki za pomocą instytucji podległych:
    The Bilderberg Group oraz Trilaterale Commission.

    Natomiast co do problemu drugiego jaki Pan poruszył, a więc "rewolucji bez rewolucji"- otóż "rewolucja bez rewolucji" jest to OBYWATELSKIE NIEPOSŁUSZEŃSTWO SKIEROWANE PRZECIWKO WŁADZĄ ZARZĄDZAJĄCYM KRAJEM.
    Drogą więc jest obywatelskie nieposłuszeństwo.

    Pozdrawiam.
  • @Marek Kajdas 14:41:45
    Pan Opara nie rozumie o co chodzi, myśli wewnętrznie względem systemu.

    Kto nie dostrzega głębokiej nienormalności fundamentów tego projektu rzeczywistości z którym mamy do czynienia, ten nie nadaje się do tworzenia nowego, bo będzie próbował działać po staremu.
  • @AdNovum 12:46:29
    Nie sądzę, że to tylko B'B. Prof. Guz to też rozpracował teoretycznie- to na gruncie idei jest luteranizm, który zafałszował prawdę o Bogu u samych podstaw. Filozofiami, które zrodziły się z Lutra posługuje się cała masoneria, żydowska i nieżydowska.
  • @AdNovum 12:46:29
    Zydzi trzymają kasę i te wszystkie ruchy i projekty finansują, ale i Rosja działa w identyczny sposób, bo neokomunizm rosyjski zrodził się na komunizmie, a ten na Lutrze.
  • @circ 11:39:25
    Ale co ma luteranizm (czyli reformacja) do żydowskich knowań rozpoczętych już w trakcie Wypraw Krzyżowych?
    Co więc jest pierwotną przyczyną, a co tylko jej skutkiem?

    Pozdrawiam.
  • @Stanisław Krajski
    Ramy państwa nie muszą być od razu w szczegółach wykreślone, nie ma takiej głowy żeby to mogła uczynić, trudno o kompromis w kwestiach m.in gospodarczych, ale można nową Polskę oprzeć na sprawdzonych fundamentach kanonu katolickiego i to daje nadzieje. Zatem tylko ruch katolicki, oczywiście katolicko-narodowy, ale miejmy też trochę życzliwego zaufania do ludzi o skomplikowanych korzeniach jak p. Szeremietiew choćby. Nie mamy powodów żeby podważać ich patriotyzm, dobre intencje.

    Kluczowe jest najpierw wykreowanie ruchu opartego na wartościach, a nie pod szczegółowym programem świeckiego państwa. Jeden ośrodek nie zdoła tego uczynić, ani nawet nie zdoła skutecznie (są takie próby)n zainicjować procesu jednoczenia się, po prostu nie zostanie wysłuchany w odpowiedniej skali dającej przy urnach miliony głosów plus dopilnowanie uczciwości skuteczniej od PiS, zatem to musi być od razu wyjątkowa inicjatywa, która przejdzie do historii Polski.

    Bądźmy miłosierni dla niekatolików, na tyle tolerancyjni na ile oni są życzliwi dla nas. Ludzie są zagubieni, patriota nie musi być katolikiem wzorowym, w ogóle nie musi być chrześcijaninem, ale jednak liczy się jego stosunek do katolików, do Kościoła Rzymskokatolickiego, do następców Św Piotra. Tolerować antykatolicyzmu nie można, to już za daleko idzie nawet na NE.

    To co budzi mój niepokój na NE jeżeli chodzi o kreację "ruchu", to że będzie zbyt mało antymasoński tak delikatnie rzecz ujmując w tym aspekcie. To jest kluczowe, m.in dlatego wycofałem poparcie dla PiS i Kaczyńskich po odczekaniu żeby to nie było "fer" po Smoleńsku. PiS jest promasoński, jaskrawo prożydowski i to nie ulega żadnej wątpliwości.

    Nie wiem co zrobimy, ale tysiące takich ludzi jak MY... musi COŚ w końcu zorganizować, nową inicjatywę, nowy ruch, choćby IDEĘ która zostanie przyjęta przez Polaków, którą zrealizują kolejne tysiące, miliony patriotów.

    Konfederacja? Czemu nie, mnie nie trzeba do niej przekonywać, w końcu mamy Konfederacje Blogerów która powinna się ożywić we wrześniu po wakacjach. Nazwa musi być jednak konkretniejsza, zatem jaka konfederacja?

    Konfederacja Katolickiej Wolnej Polski? KWWP
    Konfederacja Obywatelska Polaków taki KOP na elytky, na to całe zło, niezły akronim... może też znaczyć Korpus Obrony Polski...

    Może to już jest ta idea? Konfederacja katolicka Polaków jako start, na razie żadnej formalizacji, tylko sianie idei. Na konkretyzację ruchu przyjdzie czas. Łatwo byłoby się zorganizować w sieci plus jakieś zloty w miastach wojewódzkich.

    Poza tym obywatelski projekt konstytucji to byłoby i tak za mało na określenie ram nowej Polski. Zawsze będzie tam pełno ogólników dla kompromisu. Przykładem gospodarka rynkowa, co to za efemeryda? Gospodarka ma zaspokajać potrzeby, ma służyć, zatem jej celem nie jest maksymalizacja zysków i zysk dla kogoś tam niekoniecznie na dodatek z naszej Ojczyzny... ale SŁUŻBA Polsce, Polakom, ludziom w zgodzie z wartościami chrześcijańskimi, z ich wypełnieniem wręcz.

    Jestem Pan teoretykiem, zgoda, ale tworzyć ruch Pan może w ramach w jakich Pan działa. Można to głosić na odczytach, spotkaniach, w nowych książkach, wznowieniach starych itd Nie musi Pan być "wodzem", czy jakimś działaczem, ale jednak kimś także bardzo ważnym dla ruchu.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930