Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
61 postów 89 komentarzy

Masoneria przeciwko Polsce

Stanisław Krajski - Masoneria rytu francuskiego zaktywizowała się w Polsce w ostatnich latach. Wszystko wskazuje na to, że wzorem włoskiej loży P2 sięga w naszym kraju po władzę. Będę śledził jej kroki.

Tajemnica smoleńska – część I

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W świetle materiałów zebranych przeze mnie w „Masonerii polskiej 2012” „katastrofa” smoleńska była elementem planu realizowanego wspólnie przez polską masonerię rytu francuskiego i rosyjską masonerię rytu francuskiego.

 

W nr 15 „Uważam Rze” z 10-15 kwietnia 2012 r. ukazał się artykuł Bronisława Wildsteina pt. „Smoleńska tajemnica” Zaczyna się on od słów: „Ponurą tajemnicą, która nurtować będzie naszych potomków długo po tym, jak nas już nie będzie, pozostanie katastrofa smoleńska. Można mieć pewność, że nieraz jeszcze stanie się ona przedmiotem intensywnych debat, a w bliskim czasie – zarzewiem wielkiego, politycznego konfliktu. Pomimo triumfującej dziś w Polsce propagandy, która usiłuje deprecjonować tę tragedię, przedstawiając ją jako banalny wypadek i sugerując winę ofiar, już to, co o niej wiemy, stanowi ładunek wybuchowy. Wiedza ta z różnych powodów nie dociera do świadomości publicznej, a jej uznanie musiałoby wiązać się z politycznym trzęsieniem ziemi”[1].

 

1.     Czy da się udowodnić, że to była katastrofa?

 

Nigdy już nikt nie udowodni, że to była katastrofa. Ktoś jednak jeszcze kiedyś może udowodnić (być może niedługo), że to był zamach. Wszyscy powinniśmy z tego zdawać sobie sprawę.

Nie zostały wypełnione warunki pełnej obiektywności śledztwa i niektóre bardzo ważne dowody nie zostały przebadane przez wiarygodnych polskich ekspertów czy przez jeszcze bardziej wiarygodną komisję międzynarodową. Dowody, niekiedy dowody niezbite, nie zostaną już nigdy zbadane, ponieważ nie istnieją. Należą do nich choćby płuca i inne organy wewnętrzne ofiar, szyby w samolocie czy nalot na jego wewnętrznych i zewnętrznych powierzchniach. Najważniejsze dowody – wrak samolotu i czarne skrzynki nadal pozostają poza terytorium państwa polskiego i, co za tym idzie, poza zasięgiem osób, które mogłyby je w rzetelny sposób zbadać. Nie odnalazł się rejestrator K3-63 itp., itd.[2].

 

1.Teza Misiaka i Wierzchołowskiego

 

Jest bardzo wiele faktów i poszlak, które wskazywałyby wprost na to, że to był zamach. Zostały one przedstawione, między innymi, w wydanej w kwietniu 2012 r. obszernej (bo liczącej 192 strony formatu B5) pracy Leszka Misiaka i Grzegorza Wierzchołowskiego pt. „Musieli zginać”.

W podsumowaniu tej książki czytamy: „W tym kontekście (faktu, że wielu świadków i innych osób ewidentnie kłamało – dop. S. K.) nagromadzenie tylu przypadków, zbiegów okoliczności w czasie przygotowań do wizyty, a potem w czasie katastrofy i po tragedii jest bardzo wymowne, wręcz niemożliwe. Tak ogromna liczba niezawinionych splotów różnych czynników po prostu się nie zdarza. Jednak do świadomości ludzkiej z trudem wdziera się myśl, że można – wciąż mówimy tylko o hipotezie, dopóki nie obalą jej badania naukowe – w XXI wieku w centrum Europy zaplanować z zimną krwią mord na taką skalę i bezwzględnie go zrealizować”[3].

 

2.Tezy Wildsteina

 

Powróćmy do materiału Wildsteina. Jest on bardzo ciekawy i intrygujący z wielu powodów.

Wildstein powtarza kilkakrotnie trzy tezy i stara się je na wiele sposobów udowodnić lub choćby uprawdopodobnić.

Teza podstawowa brzmi: „Strona rosyjska” zaplanowała i przeprowadziła zamach[4].

Co to znaczy „strona rosyjska”?

Wildstein mówi o zamachu przygotowanym przez „władze ościennego mocarstwa” oraz pisze: „Wszystko, co wiemy o ekipie Putina wskazuje, że mogłaby zaplanować taką intrygę”[5].

Wildstein nie wskazuje zatem wprost na samego Putina, ale na jego „ekipę”.

Teza druga jest następująca: „ekipa Tuska” nie maczała palców w zamachu. Jeśli się do niego przyczyniła to pośrednio i nieświadomie. Potem „kryła” Rosjan przyjmując na siebie w ten sposób współodpowiedzialność za zbrodnię[6].

Wildstein bardzo mocno to podkreśla. Pisze, między innymi: „Jest zupełnie nieprawdopodobne, aby rząd polski mógł uczestniczyć w zamachu na polskiego prezydenta czy choćby wiedzieć o działaniach w tym kierunku. W żadnym wypadku nie pasuje to do profili psychologicznych i postaw jego członków, którzy nigdy nie stosowali takich metod…”[7].

Zauważmy, że Wildstein nie mówi o PO, lecz, używając określenia „rząd polski”, o bardzo wąskim gronie osób.

A oto teza trzecia, która zawarta jest w następującej wypowiedzi Wildsteina: „Zaznaczając, że musimy odrzucić hipotezę uczestnictwa rządu polskiego w ewentualnym zamachu, nie możemy stwierdzić, iż nie mogły w nim wziąć udziału osoby lub grupy z Polski (podkreślenie – S. K.) związane z Rosją już wcześniej”[8].

Gdybyśmy zatrzymali się przy lekturze tekstu Wildsteina w tym miejscu moglibyśmy dojść do wniosku, że zakłada on możliwość masońskiej inspiracji zamachu, uczestnictwa w nim jakiejś grupy skrytej wcześniej w WSI.

Wildstein już w następnym zdaniu ucieka jakoś przed taką możliwością interpretacji jego wypowiedzi poprzez następującą sugestię: „PRL był głęboko infiltrowany przez sowieckie służby. Fakt, że po jego upadku w Polsce w ciągu 22 lat złapano około dwóch szpiegów rosyjskich, gdy w państwach zachodniej Europy wykryto ich znaczną liczbę, nie świadczy o braku zainteresowania nami ze strony Moskwy, ale o sile rosyjskiej agentury w naszym kraju i słabości naszych służb kontrwywiadowczych”[9].

Bardzo to ciekawa wypowiedź. Te „służby kontrwywiadowcze” to przecież WSI, a w „Raporcie Macierewicza” jest wyraźnie mowa o obecności w WSI agentury rosyjskiej. Wildstein nie tylko nie wymienia nazwy WSI, ale również niejako wyklucza w swojej wypowiedzi obecność w niej takiej agentury. Mówi przecież tylko o „słabości” służb kontrwywiadowczych.

Jeżeli będziemy brali pod uwagę materiały zawarte w „oficjalnych” pismach, a zatem tych, które wychodzą w wersji papierowej, to należy stwierdzić, że materiał Wildsteina jest najbardziej „ostry”, że idzie on najdalej w swoich hipotezach i przypuszczeniach. Czy jednak nie zatrzymuje się w pewnym momencie w pół kroku?

 

3.Masońska przeszłość Wildsteina

 

Nie zamierzam podważać różnych zasług Wildsteina, ale darzę go, z konieczności, bardzo ograniczonym zaufaniem. Na jego biografii kładzie się bowiem długim cieniem fakt jego przynależności w przeszłości do masonerii, fakt, że doszedł w niej do najwyższego stopnia wtajemniczenia oraz jego późniejsze wypowiedzi dotyczące masonerii.

Przypomnijmy, że do masonerii rytu szkockiego został oficjalnie przyjęty w 1986 r. w Paryżu, że był początkowo członkiem polskiej loży „Kopernik” należącej do Wielkiej Loży Francji, że w 1988 r. został mu nadany stopień mistrza, że od 1990 r. należał do warszawskiej loży „Kopernik” będącej lożą matką Wielkiej Narodowej Loży Polski, a w latach 1991-1993 był przewodniczącym loży „Przesąd Zwyciężony” w Krakowie i że od 1991 r. był wielkim dozorcą Wielkiej Narodowej Loży Polski[10].

W 2008 r. powiedział w jednym z wywiadów: „Nie wstydzę się, że byłem masonem. Z działalności w loży zrezygnowałem, bo nie sądzę, by ona miała dziś specjalną wartość. Dziś jestem bardziej krytyczny wobec tego typu działań”[11].

Wildstein nigdy więc złego słowa o masonerii nie powiedział i nigdy nie ujawnił co w masonerii robił i czego, jako jeden z jej liderów, się dowiedział.

 

4.Jaka tu była rola rządu?

 

Powracając do jego materiału. Są w nim dwa fragmenty, które powodują, jak się wydaje, że materiał ten staje odrobinę wewnętrznie sprzeczny.

Wildstein upiera się bowiem, że „rząd polski” nie „mógł uczestniczyć w zamachu na polskiego prezydenta czy choćby wiedzieć o działaniach w tym kierunku”, choć przyznaje, że ekipa Tuska „nie dopełniła obowiązków” i „swoimi działaniami, chociaż bezwiednie, mogła umożliwić katastrofę, albo – niezależnie od swoich intencji – wręcz przyczynić się do niej”, a jednocześnie sam podaje, między innymi, dwa znamienne fakty, które mogłyby świadczyć jednak o pewnym współdziałaniu „strony polskiej” (kwestią otwartą pozostaje jak interpretujemy to sformułowanie „strona polska”)[12].

 

 Są to fragmenty rozdxziału XII "Masonerii polskiej 2012"

 

A oto spis treści tej książki

 



[1] B. Wildstein, Smoleńska tajemnica, Uważam Rze nr 15/2012, s. 14.

[2] Por. choćby: L. Misiak, G. Wierzchołowski, Musieli zginać, Gazeta Polska. Wydanie specjalne 1/2012, s. 163.

[3] Tamże, s. 192.

[4] http://lubczasopismo.salon24.pl/pl24/post/407869,wersja-wildsteina-najblizsza-prawdy; B. Wildstein, Smoleńska tajemnica, Uważam Rze nr 15/2012, s. 20.

[5] B. Wildstein, Smoleńska tajemnica…, s. 20.

[6] Tamże, s. 14, 1618.

[7] Tamże, s. 16.

[8] Tamże, s. 18.

[9] Tamże.

[10]L. Hass, Wolnomularze polscy w kraju i na świecie w 1821-1999. Słownik biograficzny, Warszawa 1999, s.533-534; http://pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_Wildstein#Wolnomularstwo

[11] M. Wawrzyn, Wildstein: nie wstydzę się, że byłem masonem, za: http://www.pardon.pl/artykul/3752/wildstein_nie_wstydze_sie_ze_bylem_masonem

[12] B. Wildstein, Smoleńska tajemnica…, s. 14.

KOMENTARZE

  • Dr Eugene Poteat — Rosjanie działali jak mordercy
    * * *
    Dr Eugene Poteat - długoletni wysoki oficer CIA, przewodniczący Stowarzyszenia Byłych Oficerów Wywiadu...
    *

    W Smoleńsku Rosja miała wszystko podane na tacy: całą znienawidzoną delegację w jednym samolocie. Wprawa Rosjan w powodowaniu katastrof lotniczych poprzez wprowadzanie w błąd załogi pozwoliła im wykorzystać doskonałą okazję, by w jednym, starannie zorganizowanym wypadku lotniczym wyeliminować wszystkich uczestników delegacji i rozwiązać cały szereg problemów.

    katastrofa pod Smoleńskiem odbyła się z udziałem małego, słabszego sąsiada - a Rosjanie wiedzieli, że USA pochłonięte są sytuacją na Bliskim Wschodzie - założono, że taka zbrodnia ujdzie na sucho. To częsty scenariusz: popełnia się złe czyny, bo w tym czasie większe państwa zajęte są innymi sprawami.

    Pod Smoleńskiem do wygrania było coś bardzo cennego: przejęcie kontroli nad Polską i umieszczenie na szczytach władzy prorosyjskich polityków. Tak się też stało - po katastrofie pełnię władzy w Polsce przejął obóz prorosyjski, który posłusznie wykonuje otrzymane polecenia. Pierwsze z nich to nie zadawać pytań o kryminalne działania Rosji i wyjaśnianie tragedii pod Smoleńskiem. Kolejne to odsunąć temat katastrofy na bok i sprawić, by naród o niej zapomniał, a także zdyskredytować tych, którzy nie przestają pytać o Smoleńsk i kwestionują niezwykle podejrzane śledztwo w sprawie katastrofy.
    Podejrzany w tej sprawie miał zatem - jeszcze raz powtórzę - motyw i środki do dokonania tej strasznej zbrodni.
    (...)

    Całość w Gzecie Polskiej

    ——————
    Więcej: http://salski.nowyekran.pl/post/65392,eugene-poteat-rosjanie-dzialali-jak-mordercy
    *
  • no to, panie Autorze
    ponieważ kilka lat temu zajmowałem się masonerią, pragnę pana poinformować, że spotkałem się z teoriami-szczególnie mocno akcentowanymi wśród bladzi protestanckiej, że masoneria to szatański pomysł Watykanu. Że tak naprawdę, to papieże są obermasonami, czcicielami Lucyfera itp. Niech wielce Szanowny Pan zajmie się tym wątkiem, będę wdzięczny. Niech rozprawi się pan z tymi oskarżeniami. Bo to, że Wildstein, Olszewski, Macierewicz (obsesja lustracyjna jako dowód niezbity lożowej przynależności), ba, pewnie i złowrogie kaczory to hipermasońskie dranie - to rzecz oczywista i nie trzeba wiele główkować, by się o tym przekonać. Wystarczy poczytać Pana książki. Ale te hipermasońskie kanalie wykonują polecenia...no właśnie Watykanu, czy jednak tylko Wielkiego Wschodu?
  • @Autor
    To co piszesz Autorze i sugestie które umieszczasz w tym tekście, są de facto zasłoną dymną i obroną faktycznych sprawców zamachu smoleńskiego.
    Wplątując w sprawę tego zamachu masonerię, faktycznie rozsiewasz "smoleńską mgłę" i realizujesz to co powiedział B.Wildstein:
    "„Ponurą tajemnicą, która nurtować będzie naszych potomków długo po tym, jak nas już nie będzie, pozostanie katastrofa smoleńska."

    Zarówno Wildstein jak i Ty Autorze bronicie współsprawców zbrodni, sugerując jakoby rząd II PRL-u był ofiarą spisku jakichś masońskich sił w Rosji i w Polsce.
    Skala niedorzeczności takiego scenariusza przebija wszystkie spiskowe teorie na temat tragedii smoleńskiej.
    Brak słów, by opisać tę Pańską paranoję.
    Niech Pan może opisze , jak to Franklin D. Roosevelt, Winston Churchill i Józef Stalin stali się ofiarami knowań masonerii i po Teheranie, Jałcie i Poczdamie musieli ochraniać sprawców zdrady połowy Europy przed społecznością światową i dlatego nigdy nie poznamy prawdy.
    Może jednak przydałaby się Panu jakaś kuracja oczyszczająca obie półkule mózgowe?
  • @35stan 17:26:45
    Co tak ostro i po prostu nieuprzejmie? Autor nie jest jakimś anonimowym trollem coś tam bełkoczącym, ale jako naukowiec opiera się zawsze na źródłach, cytatach, rzetelnym warsztacie.

    Zaś "Masońska przeszłość Wildsteina" jest właściwie charakterystyką specyficznego nurtu patriotów wokół Olszewskiego, Kaczyńskich, PC, AWS, PIS. Jak oni mogą mówić o patriotyzmie, o wsparciu nurtu katolickiego z takim umoczeniem masońskim, z takimi autorytetami jak Lipski? Kto tej bandzie (w tym pożytecznym, naiwnym idiotom) przewodził w sejmie pierwszej kadencji, sam Geremek.

    Teza o masonerii w Zamachu Smoleńskim jest oczywista i nie jest sprzeczna z innymi. Czy nie jest tak że wiele uzyskali po 10 kwietnia 2010? Sprawcy zazwyczaj odnoszą korzyści. Nikt im nie stoi na drodze. Tylko MY, ale co możemy... niewiele.
  • @Autor
    Polecam publikację autorstwa FYMa, rezultat blogerskiego śledztwa w sprawie Smoleńska.
    Do ściągnięcia tutaj http://publikacje.ijuz.pl/Free_Your_Mind-Czerwona-strona-Ksiezyca.pdf
    Pozdrawiam
  • @35stan 17:26:45
    W zasadzie nie powinienem reagować na ten komentarz ze względu na jego słownictwo i obraźliwy ton. Jednak zwrócę uwagę jego autorowi na to, że z tego co piszę nie wynika w żaden sposób obrona rządu. Napisałem w książce, ze być może wiedział on wcześniej o zamachu. Brak reakcji na to i krycie sprawców w niczym nie zmniejsza jego winy i nie zamydla sprawy.


    Taki zamach można zrobić tylko przez służby specjalne, a nad tymi rząd na pewno w tak znacznym stopniu nie panował i nie panuje (raczej one nad nim). Myślę, że to autor komentarza próbuje zaciemnić sprawę.

    Przyjmijmy jednak jego wersję. I po co mu to by było? Jakie miałby z tego profity? Jak wielkie byłoby tu ryzyko i stworzenie warunków do szantażu. Trochę logiki zamiast wyzwisk, które pojawiają się wtedy, gdy nie ma argumentów.
  • Panie Stanisławie
    Nie ma co komentować ja znowu mógłbym linkować Kto kogo reaktywował o Lipskim i pisie .Który raz by to było u Pana z 3
    na blogu a razem to by było poraz 50 może jak linkuje.
    Szkoda odpowiadać zapytam się tylko czy ci od Jarosław Polskę zbaw
    pamiętają Arcybiskupa Wielgusa ?Panie Jezu Polskę zbaw uwolnij od wszystkich z Magdalenki okrągłego stołu i Instytutu Batorego założonego przez szatanistę sponsora zboczeń Sorosa
  • @Stanisław Krajski 19:34:53
    "Trochę logiki zamiast wyzwisk, które pojawiają się wtedy, gdy nie ma argumentów."
    Skoro posługuje się Pan rzetelnym naukowym warsztatem, to dlaczego nie wziął Pan na ten warsztat okoliczności dotyczących rządzących (w kontekście tragedii) z przed, w trakcie i po tragedii i nie zbudował z faktów i poszlak(decyzji, wypowiedzi, zachowań i innych) logicznych ciągów , z których można wyciągać wnioski na temat zaangażowania poszczególnych osób w przygotowanie, a następnie tuszowanie prawdziwego przebiegu zdarzeń?

    Jakoś wśród badaczy współczesnych dziejów Polski, nie widać takich, którzy w racjonalny sposób tłumaczyliby społeczeństwu zachowania władz, przedstawiane przez łże media jako "wojna polsko-polska" nie wiadomo o co, a tak na prawdę to jest wojna o konkretne sprawy.

    Takimi sprawami godnymi warsztatu naukowca powinny być np.:

    - istota i cele działań Tuska polegające na "nieoczekiwanej" rezygnacji z kandydowania na urząd Prezydenta i farsa "prawyborów" w PO
    - forsowanie przez Tuska i Pawlaka, wbrew podstawowemu interesowi Polski, umowy gazowej z Rosją, w kontekście tego, że ostateczne "przyklepanie" tej umowy przez Tuska nastąpiło w dniu 7 kwietnia 2010 roku podczas spotkania Tuska z Putinem w Smoleńsku.

    Takich jak powyższe tematów, jest wiele i to na ich podstawie można opisywać prawdziwych sprawców tragedii i ich cele, oraz informować i edukować społeczeństwo.
    Jak do tej pory nie widać chętnych, którzy by tę materię w sposób naukowy badali; niektórzy wolą mówić, że prawdy nie poznamy nigdy.
    Tak to już jest, że przestępstwa popełniane przez rządy i ochraniane przez całe aparaty państw, pozostają nieukarane, a społeczeństwa pozostawiane w stanie permanentnych wątpliwości.
  • @35stan 12:11:25
    To nie jest kwestia Tuska, którego się przecenia, a jest sprawnym tylko demagogiem jak Dyzma, zatem kto został nr 2 jako marszałek sejmu i czy już wtedy na całe lata przed 2010 nie było w tym wiadomego zamysłu ze strony kreatorów wydarzeń? W senacie w rezerwie był nr3, a borsuk też ciekawa postać.

    A może uważa Pan że masoneria to bujda, a dążenie do nwo jest wymyślonym mitem?
  • @Marek Kajdas 21:59:19
    "A może uważa Pan że masoneria to bujda..."
    A gdzie ja napisałem, że masoneria to bujda. Ja twierdzę tylko, że polityka państwa to realizacja interesów sił stojących za władzą danego państwa i nie wnikając w to, czy tymi siłami w jakimś państwie steruje grupa masonów czy innych ludzi, mających inną przynależność(np. cele nacjonalistyczne), to zawsze w tym chodzi o korzyści materialne i władzę nad ludźmi.
    Scenariusz z NWO jest realizowany z wielką determinacją przez kolejne dekady, gdyż siły sprawcze, napędzające mechanizm zmian na świecie, są od wieków te same.
    Zamach smoleński, to realizacja planów głównych graczy na arenie Eurazji, czyli Rosji i Niemiec, za cichą zgodą USA.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031